Nasz kawałek :)
Dzisiaj chcę się pochwalić tym, co nam (czyt. zespołowi Violent Bicycle), który rozpadł się pod koniec grudnia. Nie zdążył nagrać wiele, a to, co chcę zaprezentować stanowi połowę naszych demówek na Wybryk.
W tle slychać moje nieporadne walenie z bębny. Bębny nie byle jakie, bo odrestaurowane Polmuzy z naciągami Remo, brzmiące jak na polski wyrób nadzwyczaj dobrze. Cakiem możliwe, że grałem wtedy na pożyczonych blachach Zildjiana (nie pamiętam, która seria) - hi-hacie, crashah 14 i 16" i ridzie K, poza tym na swoim splashu Sabiana. Instrumentarium więc niezłe, ale jak słychać, niezbyt dobrze mi jeszcze szło... ;) Będzie lepiej.
Violent Bicycle - Duże Czarne O
PS Nie pytajcie o etymologię tytułu i nazwy bandu - sam do końca nie wiem, skąd się wzięły... ;D